86. rocznica agresji ZSRS na Polskę – Kielce, 17 września 2025. Fot. Dariusz Skrzyniarz (IPN Kielce)
86. rocznica agresji ZSRS na Polskę – Kielce, 17 września 2025. Fot. Dariusz Skrzyniarz (IPN Kielce)
86. rocznica agresji ZSRS na Polskę – Kielce, 17 września 2025. Fot. Dariusz Skrzyniarz (IPN Kielce)
86. rocznica agresji ZSRS na Polskę – Kielce, 17 września 2025. Fot. Dariusz Skrzyniarz (IPN Kielce)
86. rocznica agresji ZSRS na Polskę – Kielce, 17 września 2025. Fot. Dariusz Skrzyniarz (IPN Kielce)
86. rocznica agresji ZSRS na Polskę – Kielce, 17 września 2025. Fot. Dariusz Skrzyniarz (IPN Kielce)
86. rocznica agresji ZSRS na Polskę – Kielce, 17 września 2025. Fot. Dariusz Skrzyniarz (IPN Kielce)
86. rocznica agresji ZSRS na Polskę – Kielce, 17 września 2025. Fot. Dariusz Skrzyniarz (IPN Kielce)
86. rocznica agresji ZSRS na Polskę – Kielce, 17 września 2025. Fot. Dariusz Skrzyniarz (IPN Kielce)
86. rocznica agresji ZSRS na Polskę – Kielce, 17 września 2025. Fot. Dariusz Skrzyniarz (IPN Kielce)
86. rocznica agresji ZSRS na Polskę – Kielce, 17 września 2025. Fot. Dariusz Skrzyniarz (IPN Kielce)
86. rocznica agresji ZSRS na Polskę – Kielce, 17 września 2025. Fot. Dariusz Skrzyniarz (IPN Kielce)
86. rocznica agresji ZSRS na Polskę – Kielce, 17 września 2025. Fot. Dariusz Skrzyniarz (IPN Kielce)

86. rocznica agresji ZSRS na Polskę – Kielce, 17 września 2025

Uroczystości w 86. rocznicę agresji ZSRS na Polskę odbyły się w Kielcach w środę 17 września 2025 roku. Jednocześnie, były to obchody Światowego Dnia Sybiraka.

17.09.2025

Obchody rocznicowe rozpoczęła msza święta w Kościele Garnizonowym pw. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski przy ulicy Chęcińskiej. Następnie, zebrani przenieśli się przed pomnik Matki Polki Sybiraczki na Skwerze Pamięci Ofiar Katynia. Tam odbyła się oficjalna część uroczystości. Na koniec kwiaty i znicze zostały złożone przed Pomnikiem Sybiraków na Cmentarzu Starym w Kielcach i przed Pomnikiem Katyńskim na Cmentarzu Partyzanckim w Kielcach.

W uroczystościach licznie wzięli udział przedstawiciele regionalnych i miejskich władz, żołnierze, policjanci czy reprezentacje kieleckiej młodzieży. Delegaturę IPN w Kielcach reprezentował dr Tomasz Domański z Referatu Badań Historycznych.

Organizatorzy uroczystości: Instytut Pamięci Narodowej Delegatura w Kielcach, Związek Sybiraków Oddział Wojewódzki Kielce, Stowarzyszenie „Kielecka Rodzina Katyńska”. Współorganizatorzy: Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych w Kielcach,  10. Świętokrzyska Brygada Obrony Terytorialnej, Urząd Miasta Kielce.

O agresji ZSRS na Polskę

Autor: Jakub Mularczyk, Referat Edukacji Narodowej w Delegaturze IPN w Kielcach

„Nóż wbity w plecy” – tą frazą brytyjski dziennik „The Times” trafnie określił atak mający miejsce 86 lat temu. Słowa te odnosiły się do inwazji Armii Czerwonej na Polskę rozpoczętej 17 września 1939 r., w czasie kiedy Wojsko Polskie broniło kraju przed naporem wojsk III Rzeszy. Wypełniając założenia tajnego układu Ribbentrop-Mołotow zawartego 23 sierpnia 1939 r. – i tym samym łamiąc układ o nieagresji z Rzeczpospolitą – Sowieci przesądzili o upadku obrony Rzeczpospolitej. Osamotniona Polska znalazła się w stanie wojny prowadzonej na dwóch frontach. Polscy żołnierze wyczerpani walkami z Wehrmachtem (czytać: Wermachtem) nie byli w stanie przeciwstawić się nawale Armii Czerwonej.

Sowieci przekroczyli granicę Rzeczpospolitej na całej jej długości. Początkowo rzucili do ataku ponad 450 tysięcy żołnierzy i 4 700 czołgów. Wschodnia granica państwa polskiego była strzeżona wówczas przez 12 tysięcy żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza. Ponadto, po stronie polskiej na wschodzie znajdowały się Brygady Rezerwowej Kawalerii Wołkowysk i Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie”, a także rozbite oddziały Wojska Polskiego wycofujące się po walkach z Niemcami.

Sowiecka ofensywa na Polskę rozpoczęła się po godz. 4 rano. Jako pierwsze opór stawiły strażnice Korpusu Ochrony Pogranicza, niestety nie wszystkie były przystosowane do długotrwałej obrony. Początkowo walki toczyły się przy granicy oraz w głębi polskiego terytorium. Wieczorem 17 września, wódz naczelny, marszałek Edward Rydz-Śmigły wydał dyrektywę nakazującą unikania starć z Armią Czerwoną. Rozkaz ten dał wolną rękę dowódcom jednostek, a tym samym wprowadził dezorientację. Wielu dowódców, mimo możliwości poprowadzenia skutecznej obrony, poddawało swoje oddziały bez walki lub po stawieniu krótkiego oporu. Za przykład takiego postępowania może posłużyć Tarnopol, gdzie kilkunastotysięczna załoga miasta nie zorganizowała obrony. Z kolei dowódca obrony Lwowa, generał Władysław Langner podjął negocjacje z Sowietami, w których zagwarantowano oficerom Wojska Polskiego osobistą swobodę po kapitulacji. Sowieci, czego można było się spodziewać, złamali zawartą umowę, a oficerowie trafili do obozów NKWD.

Pomimo przewagi wroga oraz panującego chaosu, Polacy dzielnie się bronili. Dowódca Korpusu Ochrony Pogranicza, generał Wilhelm Orlik-Rückemann (czytać: Rikeman) podjął decyzję o kontynuowaniu walk z Armią Czerwoną. Jeszcze pod koniec września jego zgrupowanie odniosło zwycięstwo w bitwie pod Szackiem na Wołyniu. W ramach zemsty, w pobliskich Mielnikach Sowieci zabili wówczas osiemnastu wziętych do niewoli oficerów Korpusu Ochrony Pogranicza i nie była to jedyna zbrodnia wojenna popełniona przez Armię Czerwoną i NKWD.

Tam, gdzie polscy żołnierze wykazywali się ponadprzeciętną walecznością, dochodziło do rozstrzeliwań po złożeniu broni. Kilkunastu żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza zamordowano między innymi w Kaletach i Lipianach nad Kanałem Augustowskim. Jednak największy akt barbarzyństwa miał miejsce po kapitulacji Grodna 22 września 1939 r. Miasto stawiło zacięty opór i przysporzyło wiele strat agresorom. Nieustępliwość Polaków wywołała wściekłość Sowietów, którzy w odwecie zamordowali około 300 obrońców Grodna – zarówno żołnierzy jak i cywili.

Czerwonoarmiści byli wychowywani w antypolskiej propagandzie, a pochód żołnierzy ze wschodu przyniósł liczne rabunki, gwałty i morderstwa dokonywane na ludności polskiej. Makabryczne są między innymi okoliczności zabójstwa generała Józefa Olszyny-Wilczyńskiego i jego adiutanta kpt. Mieczysława Strzemeskiego, którzy jadąc samochodem natknęli się na dwa sowieckie czołgi. Tankiści, po dokonaniu rewizji, zastrzelili obu polskich oficerów.

Wrzesień 1939 r. był zaledwie początkiem sowieckiego terroru. Atmosferę panującą w polskich domach obrazuje relacja Zofii Nałkowskiej, spisana dzień po ataku Związku Sowieckiego na Polskę:

Od wczorajszego wieczoru stało się jasne. Po zamilknięciu radia wszyscy siedzieli w bezruchu, w milczeniu – ludzie obcy sobie nawzajem, pogrążeni w tej samej rozpaczy. Niemcy, bolszewicy, wspólna granica między nimi.

Obawy Polaków, pamiętających wojnę polsko-bolszewicką nie były bezpodstawne. Efekty sowieckiej inwazji okazały się tragiczne w skutkach dla Polski i jej obywateli. W walkach z Sowietami poległo ok. 7 000 polskich żołnierzy, a ponad 250 tysięcy trafiło do niewoli. Po 17 września NKWD dokonało aresztowań około 100 tysięcy polskich obywateli, a represje i terror nie ustały wraz z zakończeniem działań militarnych. Warunki w sowieckiej niewoli były katastrofalne – ścisk w celach i głód były połączone z brutalnymi przesłuchaniami. Blisko pół roku po zakończeniu kampanii wrześniowej sowieckie władze rozpoczęły deportacje Polaków na Sybir, a wywózki te objęły w sumie ponad 320 tysięcy osób. Losy tych ludzi były dramatyczne. Wielu zginęło już w trakcie transportu, a Ci którzy dotarli na miejsce zmagali się z wręcz nieludzkimi warunkami.

Rozbrojeni i aresztowani we wrześniu 1939 r. oficerowie Wojska Polskiego, funkcjonariusze Korpusu Ochrony Pogranicza, Służby Więziennej, a także policjanci zostali umieszczeni w obozach NKWD, a po kilku miesiącach, bez żadnego sądu, rozstrzelani i zakopani w masowych grobach. Sowieci, mordując blisko 22 tysiące polskich jeńców i więźniów cywilnych czuli się bezkarni uważając, że zbrodnia dokonana w Katyniu, Miednoje, Kalininie oraz innych miejscach kaźni nigdy nie ujrzy światła dziennego.

W polskim kalendarzu 17 września 1939 r. to tragiczna data, która w praktyce zapoczątkowała tak zwany czwarty rozbiór Polski. Związek Sowiecki zagarnął obszar o powierzchni ponad 190 tysięcy kilometrów kwadratowych, zamieszkiwany ówcześnie przez około 13 milionów obywateli Rzeczpospolitej.

Pomimo znacznych strat i olbrzymiej skali represji Polacy – nasi Przodkowie i Rodacy, nie poddali się. Konsekwentnie prowadzili działalność, której celem było odzyskanie niepodległości, z której dziś jesteśmy tak dumni.

do góry