Uroczystości zostały zorganizowane przy pomniku położonym na skraju Lasu Wełeckiego. Rozpoczęła je prelekcja dr Karoliny Trzeskowskiej-Kubasik z Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej. W programie znalazły się również przemówienia, msza polowa oraz składanie wieńców przed pomnikiem.
Wydarzenie zorganizowała Delegatura Instytutu Pamięci Narodowej w Kielcach wraz z Parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Oleszkach.
Według ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej egzekucje na terenie Lasu Wełeckiego rozpoczęły się w 1941 r., a nasiliły w latach 1943–1944. Ostatnia egzekucja odbyła się 12 stycznia 1945 r., dzień przed wkroczeniem Sowietów do Buska-Zdroju. Zbrodni dokonywano w różnych częściach Lasu Wełeckiego, najczęściej w rejonie sosny z obnażonymi korzeniami. Wykonawcami egzekucji byli funkcjonariusze żandarmerii niemieckiej z Buska-Zdroju oraz Policji Bezpieczeństwa (Sicherheitspolizei). Największy odsetek ofiar stanowili żołnierze Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. Liczba osób rozstrzelanych na terenie Lasu Wełeckiego jest trudna do ustalenia. Według wstępnych szacunków na jego obszarze zamordowano od 500 do nawet 1000 osób. Ustalono 105 nazwisk ofiar.
W historiografii polskiej utarł się pogląd, jakoby po przeprowadzeniu udanego zamachu na Maxa Petera okupant niemiecki nie zastosował represji wobec miejscowej ludności. W rzeczywistości, 19 lipca 1944 r. w Lesie Wełeckim rozstrzelano dwadzieścia dziewięć osób –żołnierzy Armii Krajowej lub Batalionów Chłopskich. Była to zarazem największa egzekucja na tym terytorium. Jej ofiarami byli mieszkańcy Buska-Zdroju, Jarosławic, Nowego Korczyna, Pińczowa oraz Tuczęp. Instytut Pamięci Narodowej ustalił nazwiska dwudziestu jeden osób zamordowanych wówczas przez Niemców.



