-
Wykład o krwawych „sądach na kółkach” w cyklu „Środa w Przystanku Historia”. Fot. IPN Kielce -
Wykład o krwawych „sądach na kółkach” w cyklu „Środa w Przystanku Historia”. Fot. IPN Kielce -
Wykład o krwawych „sądach na kółkach” w cyklu „Środa w Przystanku Historia”. Fot. IPN Kielce -
Wykład o krwawych „sądach na kółkach” w cyklu „Środa w Przystanku Historia”. Fot. IPN Kielce -
Wykład o krwawych „sądach na kółkach” w cyklu „Środa w Przystanku Historia”. Fot. IPN Kielce -
Wykład o krwawych „sądach na kółkach” w cyklu „Środa w Przystanku Historia”. Fot. IPN Kielce -
Wykład o krwawych „sądach na kółkach” w cyklu „Środa w Przystanku Historia”. Fot. IPN Kielce -
Wykład o krwawych „sądach na kółkach” w cyklu „Środa w Przystanku Historia”. Fot. IPN Kielce -
Wykład o krwawych „sądach na kółkach” w cyklu „Środa w Przystanku Historia”. Fot. IPN Kielce -
IWykład o krwawych „sądach na kółkach” w cyklu „Środa w Przystanku Historia”. Fot. IPN Kielce -
Wykład o krwawych „sądach na kółkach” w cyklu „Środa w Przystanku Historia”. Fot. IPN Kielce -
Wykład o krwawych „sądach na kółkach” w cyklu „Środa w Przystanku Historia”. Fot. IPN Kielce
Paweł Wąs zwrócił uwagę, że działalność „sądów na kółkach” stanowi wyzwanie nie tylko dla badaczy okresu powojennego w Polsce, lecz również dla prokuratorów, prowadzących śledztwa w sprawach zbrodni komunistycznych, ponieważ trudno dotrzeć do materiałów procesowych.
Badacz zaznaczył, że nowo powstałe sądy doraźne miały dużą autonomię.
- Mimo że właściwe dublowały pracę wydziałów powstałych kilka miesięcy wcześniej, posiadały otrzymane z Ministerstwa Sprawiedliwości własne pieczęcie sądowe i prokuratorskie, a prezesi sądów okręgowych dowiadywali się czasem o ich działalności dopiero po ukazaniu się afiszy z wyrokami – mówił.
Dodał, że „sądy na kółkach” stosowały pospieszną, uproszczoną procedurę oraz orzekanie i wykonywanie wielu wyroków śmierci.
- Nie można było odwołać się od ich wyroku. Skazańca mógł ułaskawić jedynie prezydent Krajowej Rady Narodowej, Bolesław Bierut – wyjaśnił.
Poraża ogólny bilans pięciomiesięcznej działalności sądów doraźnych KBW, które na terenie ośmiu województw osądziły ponad 800 osób, skazując na śmierć ponad 360. Egzekucje odbywały się niekiedy już w dniu procesu.
Paweł Wąs w swoim wystąpieniu zawarł informacje na temat dawnego województwa kieleckiego. Przypomniał m.in. postać mjr. Stanisława Baraniuka, który stał na czele składu orzekającego sądu doraźnego KBW.
- Pod koniec kwietnia 1946 r. skład Baraniuka został dyslokowany na teren województwa kieleckiego. Pod szyldem Wydziału do Spraw Doraźnych Sądu Okręgowego w Radomiu do końca czerwca odbyło się 25 procesów, w których osądzono 43 osoby, głównie żołnierzy podziemia antykomunistycznego. Zapadło 21 wyroków śmierci. Rozprawy odbywały się na sesjach wyjazdowych w Kielcach, Starachowicach, Kozienicach i Włoszczowie – dodał.
Kolejne spotkanie w ramach cyklu „Środa w Przystanku Historia” odbędzie się 24 czerwca. Będzie poświęcone rzezi wołyńskiej.